Zdarza się, że przedsiębiorstwa komunikują swoje działania jako „zielone”, „neutralne dla środowiska” czy „zeroemisyjne”. Takie hasła mogą jednak zwrócić uwagę UOKiK, zwłaszcza jeśli nie mają jasnego pokrycia w danych i dokumentach. Sprawdź, w jaki sposób UOKiK weryfikuje potencjalny greenwashing i jakie działania mogą szczególnie zainteresować urząd.
Naruszenia firm w zakresie greenwashingu i wprowadzania konsumentów w błąd w Polsce weryfikuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (tzw. UOKIK). Są to zazwyczaj sytuacje, które mieszczą się w kategorii naruszania interesów konsumentów niedozwolonych klauzul.

W samym tylko 2025 r. Prezes UOKIK wydał 900 decyzji, w tym 370 w obszarze ochrony konkurencji i 530 w obszarze ochrony konsumentów.
W tym samym roku Prezes UOKIK nałożył 14,2 mln zł kar za nieudzielenie informacji, udzielenie nieprawdziwych bądź wprowadzających w błąd informacji.
Pojawiło się też 12 nowych postępowań w sprawie nałożenia kary za brak współpracy, tzn. były to postępowania w sprawie nałożenia kary za nieudzielenie żądanych informacji lub udzielenie informacji nieprawdziwych bądź wprowadzających w błąd, ale też za brak współdziałania w toku kontroli.
Również w 2025 r. zostało wydanych aż 12 decyzji nakładających kary za brak współpracy, rozumianej jak wyżej.
Greenwashing bywa też nazywany pseudoekologicznym marketingiem, komunikacją wprowadzającą w błąd konsumentów, co do rzeczywistego wpływu na środowisko usług świadczonych przez przedsiębiorców i jest częścią szerszego pojęcia, zielona komunikacja.
W 2025 r. Prezes UOKiK zdecydował się postawić pierwsze zarzuty dotyczące greenwashingu, gdyż do tej pory były to raczej postępowania wyjaśniające.
Greenwashing a postępowanie wyjaśniające
Postępowanie wyjaśniające jest jednym z 2 rodzajów postępowań, jakie prowadzi Prezes UOKIK celem wyeliminowania praktyk ograniczających konkurencję. Drugie to antymonopolowe w sprawie praktyk ograniczających konkurencję.
Postępowanie wyjaśniające wszczyna się w sytuacji podejrzenia, że mogło dojść do naruszenia reguł konkurencji. Prowadzi się je w sprawie, a nie przeciwko konkretnym firmom. Na tym etapie nie formułuje się zarzutów, nie ma też stron, a przedsiębiorcom nie przysługuje prawo wglądu do akt sprawy.
UOKiK może poprosić o przedstawienie dokumentów
Natomiast podczas postępowania wyjaśniającego, UOKIK może prosić przedsiębiorców o przedstawianie dokumentów i różnego rodzaju informacji. Dodatkowo, organ może podjąć decyzję o przeprowadzeniu kontroli czy przeszukania pomieszczeń i rzeczy u przedsiębiorcy. W sytuacji, gdy całość zebranego materiału i informacji potwierdzi podejrzenia organu, wówczas UOKIK może wszcząć postępowanie antymonopolowe w sprawie praktyk ograniczających konkurencję.
Wówczas takie postępowanie jest prowadzone w związku z zarzutem naruszenia prawa konkurencji i może być one wszczęte przeciwko przedsiębiorcom, związkom zawodowym, a nawet w niektórych przypadkach przeciwko osobie lub osobom zarządzającym przedsiębiorstwem. Jest to więc już realne ryzyko zarówno wizerunkowe dla firmy, ale i dla poszczególnych pracowników.
Co ważne podmiot, przeciwko któremu toczy się postępowanie antymonopolowe w sprawie praktyk ograniczających konkurencję, jest jego stroną i może korzystać z przysługujących jej praw, np. z możliwości wglądu do akt sprawy, przedstawienia dowodów istotnych dla rozpatrzenia sprawy czy też prezentacji swojego stanowiska w odniesieniu do postawionych zarzutów.
Co zwróci uwagę UOKIKu?
Hasła jakie zwracają uwagę UOKIK w kontekście greenwashingu to głównie „zielona flota”, „zeroemisyjny” „neutralny dla środowiska”, „sadzimy drzewa”, „przyjazny środowisku”, „przydatny do recyklingu”, w sytuacji, gdy hasła ta nie mają pokrycia w dokumentacji lub są zbyt ogólne i niesprecyzowane.
Oczywiście, niektóre z tych haseł mogłyby być użyte, gdyby zostały zmodyfikowane, właściwie uzasadnione i „osadzone” w dowodach czy procesie należytej staranności.
UOKIK może zwrócić się do nas jako przedsiębiorców z prośbą o złożenie wyjaśnień, jeśli uzna, że nasze hasła jakimi się posługujemy mogą wprowadzać w błąd. Natomiast bardzo ważna jest współpraca z organem, udowodnienie, na jakiej podstawie stosowaliśmy analizowane komunikaty, czy i w jaki sposób wywiązaliśmy się z obowiązku należytej staranności.
Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez UOKIK nie zawsze oznacza nałożenie kary, ale zawsze oznacza konieczność współpracy z organem, gdyż jak pokazuje dotychczasowa praktyka organu za nieudzielanie informacji zwrotnej, brak współpracy firma również może zostać ukarana.
Szeroko rozumiany Greenwashing zdaje się być jednym z nadchodzących priorytetów na kolejne lata pracy UOKIK.
Wskazówki dla firm od Kancelarii Maruszkin
Z naszego doświadczenia wynika, że warto zaangażować profesjonalną kancelarię celem chociażby weryfikacji komunikowania planowanych haseł. Niestety zdarza się, że firma decyduje się na wprowadzenie komunikatów, które wskazują na prośrodowiskowe właściwości produktu/usługi, a które po poddaniu analizie prawnej mogą być istotnym ryzykiem greenwashingu. Zwracamy również uwagę na to, że fakt, iż konkurencja tak robi, nie jest dobrym argumentem w postępowaniu wyjaśniającym przed UOKIK.
Na bieżąco analizujemy działania UOKiK-u i informujemy naszych odbiorców tak szybko, jak to możliwe.


